Bezpodstawny strach

w82Jestem przekonany, że nie potrafię żyć bez swojej pracy i przeraźliwym strachem napawa mnie myśl, że pewnego dnia mogę zostać zwolniony. Wczoraj obudziłem się w nocy zlany potem, z krzykiem na ustach. Wszystko dlatego, że przyśnił mi się koszmar. Wstrętny, okropny i bardzo realistyczny koszmar.  Śniło mi się, że zostałem wezwany do przełożonego do jego gabinetu i choć poruszałem się bardzo szybko to nie mogłem go znaleźć. Kręte korytarze w firmie zdawały się utrudniać mi dostęp do gabinetu prezesa i choć w rzeczywistości znam je jak własną kieszeń, to w śnie co chwila się budziłem.

Mój koszmar był kwintesencją wszelkich obaw związanych z pracą i formą, administrator baz danych Konin. Jakiś psycholog lub psychiatra na pewno wyciągnąłby z niego wiele wniosków, nie mówiąc już tym, co na jego temat miałby Freud do powiedzenia.

I bez żadnego psychologa rozumiem, że mam jakieś poważne problemy związane ze swoim miejscem pracy. Ostatni koszmar nie był jedynym snem związanym z firmą i tym, jak bardzo nie chcę z niej wylecieć. Zastanawiam się tylko skąd bierze się u mnie obawa o dalsze zatrudnienie. Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że moja pozycja w firmie jest niepewna. Prezes zawsze mnie chwali i powtarza, że beze mnie ta firma by nie funkcjonowała. Skąd więc moje obawy?