Praca jest moją rodziną

Praca jest moją rodziną

Odnoszę wrażenie, że moje całe życie opiera się tylko i wyłącznie na pracy. Wstaję rano – myślę o pracy, golę się – myślę o pracy, biegam – myślę o pracy, kładę się spać – myślę o pracy. I tak w kółko. Rzadko kiedy zdarza mi się zastanawiać nad czymś innym niż moje życie zawodowe. Myśli na inny temat ograniczają się zazwyczaj do koniecznych zakupów czy zapłacenia rachunków. Nie jestem blisko ze swoją rodziną, nie mam też żony (czy nawet dziewczyny), dlatego moje życie ogranicza się tylko do mojej osoby. Praca wypełnia mi przynajmniej 12 godzin na dobę, dlatego jest centralnym punktem mojego życia, administrator baz danych Mielec.

Gdy od czasu do czasu spotykam się z rodzicami, mama zawsze załamuje ręce nade mną i moją nieciekawą (według niej) egzystencją. W kółko biadoli nad tym, że mam już prawie 30 lat, a nie poznałem jeszcze dobrej dziewczyny, która stałaby się towarzyszką mojego życia. Przez mamine gadanie wizyty u rodziców są bardzo rzadkie i bardzo krótkie, bo nie jestem w stanie wytrzymać w domu rodzinnym więcej niż dwie godziny na raz.

Ojciec widząc moje zniecierpliwienie zawsze próbuje powstrzymać mamę przed głoszeniem różnych teorii, ale rzadko kiedy mu się udaje. Mama zazwyczaj nie słucha ojca, tylko w kółko gada o tym, na co ma ochotę. Ona chyba nie rozumie, że przez swoje gadanie nijak nie pomoże mi w znalezieniu miłości mojego życia.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.