Na czyjeś miejsce

Wczoraj do naszego zespołu pracowników dołączył nowy administrator baz danych Głogów. Poprzedni administrator oficjalnie zrezygnował z pracy z powodów zdrowotnych, jednak tajemnicą poliszynela jest, że Tomasz podpadł naszemu dyrektorowi, bo ośmielił się umówić na randkę z jego córką. Nie wiem ile w tym prawdy, ale trzeba przyznać, że plotka jest naprawdę niezła.

w82Przez dwa tygodnie z niepokojem wyczekiwaliśmy nowego administratora baz danych. Początkowo martwiliśmy się kto to będzie, później martwiliśmy się jeszcze bardziej, bo okazało się, że tym razem dyrektor postanowił zatrudnić na to stanowisko kobietę. Cóż, takie rozwiązanie zdaje się jedynie potwierdzać plotki, bo małe jest prawdopodobieństwo, że nowa pani administrator postanowi się umówić z córką dyrektora na randkę.

Z reguły nie ufam kobietom piastującym męskie stanowiska, dlatego do pani Iwony podszedłem z lekką rezerwą. Na jej niekorzyść świadczy fakt, że jest bardzo ładną kobietą, a przecież dobre kobiety-informatyczki to brzydkie kaszaloty, z którymi nikt by się nie umówił.

Jeśli okaże się, że pani Iwona jest nie tylko ładna, ale i mądra to na pewno zmienię swoje zdanie co do nowej pani administrator. Na razie muszę ją jednak trochę poobserwować.

Dumna z brata

10Mimo okazjonalnych niepowodzeń mojego brata nie mogę powiedzieć inaczej, aniżeli, że jestem przeogromnie z niego dumna! Robert jest pierwszą osobą w naszej rodzinie, której udało się zrealizować marzenia o studiach wyższych. Na moje i Roberta nieszczęście jesteśmy dziećmi dwójki dorosłych, aczkolwiek bardzo nieodpowiedzialnych osób, których nie stać na to, by ich dzieci poszły na studia i kontynuowały naukę poza liceum lub technikum. Mi nie wystarczyło siły i motywacji, by postawić na swoim i iść na studia, mimo, że lubiłam się uczyć i chciałam zdobyć tytuł magistra. Problemy natury finansowej spowodowały, że po technikum poszłam do studium fryzjerskiego i teraz pracuję w zakładzie fryzjerskim swojej koleżanki.

Robert na szczęście miał dużo większy zapał i siłę charakteru, by postawić na swoim. Po zdaniu matury od razu zaaplikował na informatykę i rozpoczął naukę w systemie zaocznym. Aby mieć pieniądze na studia na początku zatrudnił się w warsztacie naszego wujka, a później, po skończeniu drugiego roku studiów znalazł pracę administratora baz danych. Każdy kolejny miesiąc nauki i pracy przybliża brata do spełnienia marzeń o tytule magistra informatyki, administrator baz danych Legnica. Do końca studiów zostało mu zaledwie pół roku, a Robert ma już skończony projekt na magisterkę. Cieszę się, że mojemu bratu udaje się realizować plany i marzenia, i że jako jedyny ma szansę przełamać złą passę naszej rodziny.

Współczesny informatyk

Wielu osobom wydaje się, że absolwent informatyki zatrudniony w jakiejś firmie w dziale informatycznym jest człowiekiem uzależnionym od komputera i Internetu, który nawet na chwilę nie może oderwać nosa od ekranu. Oczywiście, mimo rozwoju techniki i gospodarki nadal obowiązuje stereotyp typowego informatyka, który nie dość, że wygląda jak ostatnia ofiara, to jeszcze ma zerowe życie towarzyskie. Halo! Wśród współczesnych informatyków jest coraz mniej dinozaurów z poprzedniego stulecia, a aktualni specjaliści od informatyki to ludzie rozrywkowi, umiejący pogodzić życie zawodowe z prywatnym.

19Ja od czterech lat pracuję jako administrator baz danych Rybnik i pod żadnym względem nie nazwałbym siebie typowym informatykiem. Po pierwsze, mój wygląd nie pozostawia wiele do życzenia, bo lubię modę i dbam o siebie najlepiej jak umiem. Nie żal mi pieniędzy na nowe spodnie czy gustowną marynarkę, dzięki którym będę wyglądał na człowieka z klasą. Uważam, że jeśli mamy na to odpowiednią ilość środków to powinniśmy dbać o siebie i swój image. Nie oszukujmy się, ludzie ładni i zadbani mają większy posłuch i osiągają większe sukcesy zawodowe.

Wbrew powszechnym opiniom komputer nie stanowi całego mojego świata – wręcz przeciwnie, jest jedynie narzędziem, za pomocą którego pracuję. Po powrocie z pracy do domu nawet do głowy nie przyjdzie mi, by od razu włączać komputer i siadać przed monitorem. Po pracy mam czas dla siebie, dla swojej rodziny i znajomych. Nie chcę go marnować na inne rzeczy.

Denerwująca sąsiadka

Z reguły nie mam nic przeciwko bogatym i dobrze ubranym ludziom, których w Warszawie jest na pęczki. Ja sama nie mam zbyt dużo, jednak wystarcza mi na miesięczne utrzymanie mnie i mojej dwójki kotów. Zdolność przeżycia od pierwszego do pierwszego jest wszystkim, co mnie obecnie interesuje. Czasem uda mi się odłożyć na jakiś nowy ciuch, jednak zazwyczaj korzystam z usług lumpeksów i second handów, w których za niewielkie grosze można znaleźć prawdziwe perełki.

27Jak wspomniałam, ZAZWYCZAJ bogactwo innych mi nie przeszkadza, jednak moja sąsiadka z boku działa mi na nerwy jak nikt inny. Bierze się to zapewne z faktu, że pani Tamara jest najbardziej niesympatyczną osobą, jaką dane mi było poznać, a do tego uważa się za lepszą od innych. Mąż tej wstrętnej baby pracuje jako administrator baz danych Warszawa, dzięki czemu przynosi do domu dużo pieniędzy. Sąsiadka nie pracuje zawodowo, a jedynie zajmuje się wydawaniem ciężko zarobionych przez męża pieniędzy. Nie cierpię darmozjadów, którzy żyją kosztem innych, dlatego pani Nowak tak bardzo mi przeszkadza. Z tego, co słyszałam od innych sąsiadek, pani Tamara każdego dnia śpi do godziny 10.00, przez półtorej godziny szykuje się do wyjścia, a następnie wyjeżdża swoim drogim autem na zakupy. Ja nie wiem dokładnie jak przebiega jej rozkład dnia, bo pracuję od 8.00 do 16.00. Wiem tylko, że gdy wracam do domu Tamary zazwyczaj nie ma w mieszkaniu. Nie wiem co ta kobieta robi tyle czasu poza domem, ale ja na jej miejscu siedziałabym w mieszkaniu i zajmowała się rodziną.

Coś najcenniejszego

Moja praca administratora baz danych przyniosła mi wiele smutków, trosk i problemów, jednak jednocześnie zagwarantowała mi coś, co równoważy, a nawet przebija wszystkie negatywne i złe aspekty. Tym czymś, a raczej kimś jest moja narzeczona, Bianka, którą spotkałem w firmie zatrudniającej mnie jako administratora, administrator baz danych Ruda Śląska.

18Gdy pierwszy raz zobaczyłem Biankę, pracownicę działu personalnego, nie zwróciłem na nią szczególnej uwagi, bo wydawała mi się zbyt zwyczajna jak dla takiego Don Juana jak ja. Moim typem były zawsze długonogie blondynki o niezbyt dużym ilorazie inteligencji, przy których moja wiedza była porażająca. Bianka była zbyt niska, zbyt krągła i zdecydowanie zbyt mądra. Nie chciałem wyjść przy niej na głupka, dlatego z miejsca ją zignorowałem.

Z czasem, po kilku miesiącach wspólnej pracy i ciągłego mijania się w pracy zacząłem doceniać subtelną urodę koleżanki z pracy, jej cięty język i inteligencję, która robiła na mnie duże wrażenie. Bianka jest mądra i to mądra w sposób, który w żadnym razie nie uwłaczał innym. Przy Biance pierwszy raz poczułem, że inteligentna kobieta jest prawdziwym skarbem, a ja przy niej w żadnym wypadku nie czuję się jak głupek. Zakochałem się w jej pięknych oczach i dodatkowych kilogramach i chciałem jak najszybciej mieć ją tylko dla siebie. Niestety, karma potrafi  być prawdziwą zołzą i zaproszenie Bianki na randkę zajęło mi długie miesiące. Na początku nie interesowałem się Bianką, a gdy wreszcie zapragnąłem jej obecności przy swoim boku, ona przestała interesować się mną. Dobrze, że w końcu jej przeszło!

Dobrze mi się wiedzie

Jestem bardzo zadowolona z ilości pieniędzy jakie mój mąż, administrator baz danych Rzeszów, co miesiąc przynosi do domu. Wiadomo, że nigdy nie ma tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, jednak i tak jestem zadowolona z tego, co mam. Jako jedynemu dziecku z naszej wieloosobowej rodziny udało mi się wyjść dobrze za mąż. Przez „dobrze” rozumiem tu przede wszystkim posiadanie miłego i dobrego męża, który bardzo mnie kocha i który chce dla mnie jak najlepiej. „Dobrze” oznacza również własne mieszkanie w centrum Rzeszowa, dobrą pracę męża i jego zarobki. Oznacza również przyszłość w różowych barwach i szanse na mój własny rozwój zawodowy.  Pochodzę z niezamożnej rodziny, której nie stać było na ufundowanie nauki dla czwórki swoich dzieci, dlatego znalezienie dobrze sytuowanego męża okazało się być dla mnie zbawieniem.

20Od następnego października rozpoczynam studia zaoczne na kierunku kosmetologii, po których mam zamiar założyć własny salon kosmetyczny i zostać kobietą interesu. Zarobki męża pozwolą nam na zaciągnięcie małego kredytu na otwarcie własnej działalności. Inwestycja na pewno zwróci się po kilku latach.

Moje dwie siostry i brat nie miały tyle szczęścia co ja. Najstarsza siostra, Monika, wyszła za mąż za majstra budowlanego, który nie dość, że jest nieobecny w domu przez większą część roku, to jeszcze zarabia bardzo marnie. Brat poszedł do seminarium duchownego na księdza, jednak po dwóch latach zrezygnował i zamieszkał ze swoją dziewczyną. Najmłodsza siostra zaszła wcześnie w ciążę, na szybko wyszła za mąż za swojego chłopaka i teraz ledwo wiąże koniec z końcem.

Dobry tatunio

Gdy urodziła się moja córka i pierwszy raz spojrzałem w jej piękne, granatowe oczy, niemal od razu straciłem dla niej głowę i wiedziałem, że nie uda mi się być twardym i wymagającym ojcem, jakim planowałem zostać. Może w przypadku syna byłoby inaczej, jednak wraz z narodzinami Majki stałem się zwykłą ciapą, podatną na jeden niewinny uśmiech małej istoty.

39Z chwilą, gdy nasza dwuosobowa rodzina zmieniła się w trzyosobową zacząłem doceniać swoją pracę administratora baz danych i cieszyć się, że posiadam tak dobre i lukratywne zajęcie. Małe dziecko to prawdziwa skarbonka pieniędzy, na które co chwila trzeba wydawać środki finansowe, administrator baz danych Elbląg. A to skończyły się pieluchy, a to trzeba kupić mleko, a to dziecko zachorowało i potrzebne są drogie leki. Do tamtej pory nie rozumiałem, że przy posiadaniu małego dziecka dobra praca jest prawdziwym skarbem, a praca, która pozwala zarobić sporo pieniędzy jest na wagę złota.

Nie da się również ukryć, że jestem typem tatusia, który uwielbia rozpieszczać swoją małą księżniczkę. Majka ma obecnie trzy lata i jest najsłodszym urwisem na świecie, a ja mam do niej ogromną słabość. W naszej rodzinie to żona pełni funkcję złego policjanta podczas gdy ja jestem tym od łagodzenia kar i prezentów. Żona często ma do mnie pretensje o moje zbyt luźne podejście do dziecka, ale w przypadku Majki nie potrafię być srogim ojcem z grubym pasem wiszącym u boku. Może kiedyś mi się to zmieni, ale na razie nic tego nie zapowiada.

Trafił swój na swego

Wczoraj zadzwoniłam do swojej dawno nie widzianej przyjaciółki, chcąc złożyć jej zaległe życzenia urodzinowe i przy okazji wypytać co tam u niej dobrego słychać. Z Kasią nie słyszałam się ponad dwa miesiące, dlatego po wymianie wszelkich uprzejmości i życzeń, od razu przeszłyśmy do omawiania najnowszych spraw i najświeższych plotek. Wiedziałam, że w życiu Kasi dużo się ostatnio wydarzyło i chciałam o wszystkim dowiedzieć się z pierwszej ręki, a mianowicie bezpośrednio od niej.

41Otóż, moja przyjaciółka poznała niedawno bardzo sympatycznego chłopaka, Michała, który chyba już na dobre zakradł się w jej serce i wymościł w nim sobie prawdziwie królewskie miejsce. Zawsze twierdziłam, że w końcu i Kaśka trafi na odpowiedniego faceta, dla którego straci głowę i w końcu moje przewidywania się sprawdziły. Jeszcze niedawno wysłuchiwałam żalów Kasi dotyczących jej pecha odnośnie faceta i tego, że jak tak dalej pójdzie zostanie starą panną. Teraz nastój Katarzyny jest zupełnie inny, a radosny głos po drugiej stronie linii telefonicznej zupełnie nie przypomina tego sprzed paru miesięcy.

Ukochany Kasi jest nie dość, że przystojny, to jeszcze pracowity. Michał pracuje jako administrator baz danych Pabianice w pewnej firmie z branży informatycznej. Na szczęście nie jest typowym informatykiem, który podporządkowuje cały świat swojej pracy. Michał umie rozgraniczyć życie zawodowe z prywatnym. Gdyby nie to nigdy nie udałoby mu się przecież zdobyć Kaśki.

Czarna magia

Nie do końca orientuję się czym zajmuje się administrator baz danych Siemianowice Śląskie, ale z tego co udało mi się zaobserwować po zachowaniu i sposobie życia mojego kolegi Damiana, który pracuje właśnie w tym zawodzie, jestem przekonana, że praca na stanowisku administratora to coś naprawdę dobrego, przyjemnego i satysfakcjonującego.

45Na komputerach nie znam się prawie wcale – umiem posługiwać się tymi urządzeniami w stopniu podstawowym, codziennym, jednak jakiekolwiek ważniejsze decyzje i akcje muszę pozostawić komuś, kto na pewno będzie wiedział co robi. Znajomym, do którego zawsze zwracam się z komputerowymi problemami jest właśnie Damian – kolega, który w moim mniemaniu wszystkie informacje odnośnie komputera i zasad jego działania ma w małym palcu. Nie wiem czym dokładnie są te bazy danych, którymi na co dzień zajmuje się kolega, ale na pewno są czymś trudnym i skomplikowanym, bo Damian nie raz powtarzał, że moje problemy z komputerem są niczym w porównaniu do jego spraw zawodowych i zadań, z którymi na bieżąco musi sobie radzić.

Cieszę się, że jednym z moich znajomych jest człowiek, który posiada wszystkie te cechy i umiejętności, jakich akurat mi los poskąpił. Gdyby nie Damian już parę razy znalazłabym się w sytuacji podbramkowej i musiała zapewne wybrać się ze swoim komputerem do jakiegoś serwisu, który za swe usługi zażyczyłby sobie ogromnych sum pieniędzy. Damian na szczęście pomaga mi po znajomości – za darmo.