Badania lekarskie pracowników biurowych

badania lekarskie pracowników biurowychLegalna praca na umowę o pracę zobowiązuje pracodawcę do monitoringu stanu zdrowia pracowników. Lekarz medycyny pracy decyduje czy dany pracownik może pracować na danym stanowisku, dopuszcza lub też nie dopuszcza go do pracy. Badania obowiązują również po dłuższej nieobecności z uwagi na zwolnienie lekarskie.

Praca przy komputerze może powodować pogorszenie stanu zdrowia z czym należy się liczyć podejmując się nauki w takim zawodzie. Praca w biurze, a taką jest praca administratora baz danych wymaga szczególnego traktowania pracowników. Przede wszystkim pracownicy winni cyklicznie stawiać się na badania lekarskie medycyny pracy. Bada się im wzrok, słuch, postawę a także krążenie. W szczególności ważny jest wzrok, to jego utrata jest znaczna poprzez pracę przy komputerze.

Administrator baz danych poprzez siedzącą pracę narażony jest również na hemoroidy i żylaki,  a także zwyrodnienie kręgosłupa. Winien jednak znać swoje prawa w pracy, bowiem przysługuje mu więcej przerw w ciągu ośmiu godzin pracy. Są one częstsze, wymagające wstania od biurka, odwrócenia wzroku do monitora, wyprostowania kręgosłupa, wyjścia na powietrze czy światło dzienne.

Częste wyjazdy

82Nie wiem co to za administrator baz danych Tczew, który zamiast pracować na miejscu, w swojej firmie, bardzo często wyjeżdża w sprawach zawodowych do innych miast na jakieś szkolenia lub konferencje. Gdybym nie znała swojego męża mogłabym pomyśleć, że ma jakąś kobietę na boku, jednak prawdę mówiąc, mój Ludwik nie należy do tego typu mężczyzn, którzy szybko przyciągają do siebie kobiety i potrafią je w jakiś sposób oczarować. Gdybym ja nie zauważyła potencjału Ludwika jako materiału na męża i sama nie rozpoczęła akcji zwracania jego uwagi na siebie, on pewnie nigdy nie odważyłby się mnie zaprosić do kina. On już tak ma, że trudno mu przychodzi nawiązywanie nowych znajomości, a tym bardziej wchodzenie z kimś w bliższe relacje. Dlatego jestem spokojna o jego życie uczuciowe i wiem, że Ludwik jest cały mój.

Mimo wewnętrznego spokoju o los mojego małżeństwa, nie jestem zadowolona z faktu, że ludwik kolejny raz w ciągu ostatnich paru miesięcy wyjechał na szkolenie i zostawił mnie na dwa tygodnie samą. Czuję się strasznie samotna w naszym wielkim, dwustumetrowym domu, gdy męża nie ma w pobliżu. W trakcie jego nieobecności chodzę jedynie po domu i sprawdzam, czy z którymś w pokoi jest może jakoś mniej pusto i czy w którymś poczuję się bezpiecznie. Moim jedynym towarzystwem są nasze dwa psy, które chodzą za mną krok w krok i są moim pocieszeniem.

Dobrze, że każdego dnia do godziny 17.00 przebywam poza domem, w aptece, której jestem właścicielką i w której często stoję przy okienku, obsługując klientów. Gdybym miała przez całe dnie siedzieć w domu, to chyba bym oszalała!

Co robić?

Nie mam bladego pojęcia w jaki sposób pomóc mojemu mężowi, którego zachowanie wskazuje na poważne uzależnienie od komputera. Jeszcze kilka miesięcy temu Wojtek był pełnym życia facetem po czterdziestce, który czerpał z życia pełnymi garściami i miał wiele planów na przyszłość. Utrata pracy administratora baz danych sprawiła jednak, że w ciągu kilkunastu tygodni Wojtek stał się zupełnie innym człowiekiem, administrator baz danych Sosnowiec. Teraz wydaje mi się, że człowiek, z którym mieszkam pod jednym dachem nie jest mężczyzną, którego znam przez całe życie.

21Początkowe długotrwałe przesiadywanie przed komputerem Wojtek tłumaczył sobie i mi intensywnym poszukiwaniem nowego stanowiska. Stracił pracę administratora, więc teraz musiał znaleźć sobie coś nowego. Było to dość oczywiste, dlatego przez jakiś czas nie zauważałam w tym nic złego. Dopiero gdy po kilku tygodniach siedzenia przed komputerem Wojtek nie poszedł na żadną rozmowę kwalifikacyjną zrozumiałam, że z moim mężem dzieje się coś niedobrego.

Gdyby Wojtek mógł to najchętniej spałby przed komputerem. Nie raz zdarzyło mu się zdrzemnąć z głową opartą o klawiaturę, nie raz bolał go kręgosłup od niewygodnej pozycji zajmowanej przy komputerze. Mąż wstaje codziennie około 9.00 rano i z chwilą gdy otwiera oczy, od razu podnosi się z łóżka, idzie do komputera i odpala sprzęt. Na poranną toaletę przeznacza pięć minut, by później przez kilkanaście godzin przesiadywać przed komputerem.

Czas dla siebie

22Jako, że jutrzejszy dzień wziąłem sobie wolny, przez cały dzień mam zamiar odpoczywać i regenerować siły na kolejne dni pracy w zawodzie administratora baz danych. Praca informatyka to nie przelewki, bo na mojej osobie ciąży bardzo duża odpowiedzialność za pracę nie tylko swoją, ale i wszystkich innych pracowników mojej firmy. Muszę cały czas czuwać czy firmowe bazy danych działają jak powinny, czy nic się nie zawiesza i czy wszyscy mają jednakowy dostęp do informacji. Mój zakres obowiązków jest bardzo szeroki i pracochłonny, dlatego dzień odpoczynku od służbowych obowiązków na pewno się przyda, administrator baz danych Szczecin.

Wolny piątek oznacza weekend dłuższy o jeden dzień, co jeszcze bardziej poprawia mi humor. Jeśli będzie ładna pogoda planuję pojechać do ciotki nad morze i spędzić cały dzień na wietrznej plaży wdychając jod i patrząc się we wzburzone, zimowe polskie morze. Szum wiatru i morza uspokajają mnie jak nic innego i sprawiają, że myśli klarują się w głowie, a pomysły są najlepsze z możliwych.

Nad morze pojadę sam – nie zabiorę ani swoich rodziców, ani rodzeństwa, ani przyjaciół. W pracy mam dosyć kontaktów z osobami i teraz potrzebuję chwili ciszy i spokoju. Przez zbliżający się weekend będę się odzywał do innych tylko w takiej ilości, jaka będzie niezbędna. Ciotka znad morza jest osobą bardzo niedosłyszącą, dlatego nie będzie się gniewała, jeśli będę małomówny.

Utalentowany członek rodziny

Mój kuzyn, Maciek, zawsze był wielkim fanem komputerów i gier komputerowych. Z czasem, gdy zaczął dorastać, a jego zainteresowania ulegały ciągłym przemianom, zamiast graniu w gry komputerowe kuzyn poświęcił się pierwszym próbom programowania i tworzenia cudów z niczego. Już w trakcie liceum Maciek był najlepszym programistą w szkole i każdy wróżył mu świetlaną karierę w zawodzie informatyka, programisty lub innego specjalisty od komputerów i Internetu. Chyba nikogo nie zdziwił fakt, że Maciek poszedł na studia na informatykę na Politechnikę Śląską i skończył ją bez większego wysiłku. Nigdy nie słyszałam, by kuzyn kiedykolwiek uskarżał się na naukę i obowiązek studiowania. Zawsze wszystko szło mu świetnie, a on sam był bardzo zadowolony z obranej drogi rozwoju zawodowego.

6Jeszcze w trakcie studiów, dokładnie na czwartym roku, Maciek zatrudnił się na umowę zlecenie w pewnej katowickiej firmie, gdzie pomagał w zarządzaniu bazami danych. Nie był typowym administratorem baz, a jedynie asystentem, jednak i to oznaczało całkiem niezły wpis w jego CV. Po skończeniu studiów ta sama firma zaoferowała mu pełne stanowisko administratora, które on oczywiście przyjął, administrator baz danych Katowice. Maciek cały czas pracuje jako administrator i choć praca mu bardzo odpowiada, to ostatnio zaczął przebąkiwać coś o posadzie typowego programisty. Jeśli zdecyduje się odejść z pracy to na pewno szybko uda mu się znaleźć coś lepszego.

Czas na wolne

32Kocham piątki bez względu na to w jakim okresie roku przypadają i co ze sobą niosą. Piątek jest prawie zawsze tak samo pozytywny i oznacza coś, na co czeka się przez kilka długich, weekendowych dni – oznacza weekend! Dwa dni słodkiego lenistwa, które możemy wykorzystać jakkolwiek nam się podoba. Jeśli mamy ochotę przeleżeć cały weekend w łóżku, oglądając ulubione filmy i jedząc posiłki w pozycji leżącej to nikt nam tego nie zabroni. Rzadko kiedy zdarza się, bym w piątek miał zły humor. W większości przypadków piątek rządzi się swoimi własnymi prawami, czyli moim nieskazitelnym humorem od samego rana. Tego dnia mało kto i mało co jest mnie w stanie zdenerwować, bo w podświadomości cały czas tkwi ukryta informacja, że oto przede mną zasłużony odpoczynek.

Dzisiejszy piątek nie jest inny, a nawet jeszcze bardziej wesoły, bo zamiast dwóch dni odpoczynku czekają mnie trzy. Przedłużony weekend zawdzięczamy Świętu Trzech Króli, które akurat wypada w poniedziałek. Czy to nie wspaniałe, że za parę długich godzin spędzonych w dziale IT będę mógł powiedzieć, że mam trzy dni wolnego? Gdy pracuje się jako administrator baz danych Białystok, każde wolne jest na miarę złota, bo praca jest dość męcząca i czasochłonna. Przez osiem godzin dziennie opiekuję się całym systemem informatycznym firmy i jej bazą danych, zapewniam dostęp do informacji pozostałym pracownikom i pomagam im w problemach. Mimo, że lubię to, co robię, czasem mam jednak ochotę na chwilę odpoczynku i zwolnienie tempa. I ta chwila niedługo nadejdzie!

Informatyczna rodzina

Moja rodzina jest bardzo ciekawym zbiorowiskiem osób, które w mniejszym lub większym stopniu powiązane są  z informatyką i telekomunikacją. Może jedynie dziadkowie nie mają pojęcia o obsłudze komputera, jednak oprócz nich prawie wszyscy w jakiś sposób łączą swoje życie zawodowe lub prywatne z komputerami. Nie każdy może się pochwalić taką „komputerową” rodzinką, dlatego ja, na łamach tej strony, chciałabym opowiedzieć co nieco o swoich najbliższych.

12Zdecydowanie najważniejszą osobistością w naszym skomputeryzowanym środowisku jest mój ojciec, który od ponad dwudziestu lat pracuje jako programista w dużej łódzkiej firmie finansowej. Tata kocha komputery, co bezustannie podkreśla i pokazuje swoim zachowaniem. Dzień bez ukochanego laptopa to dla niego dzień stracony.  Ciekawą pracę w branży informatycznej ma też brat ojca, wujek Jurek, który pracuje jako administrator baz danych Łódź. Narzeczona wujka Jurka, ciocia Magda może nie skończyła informatyki, ale w swojej pracy cały czas wykorzystuje komputerowe sprzęty.

Moja mama od dwunastu lat pracuje w szkole podstawowej, gdzie uczy dzieci dwóch przedmiotów: matematyki i informatyki. Chociaż to matematyka jest jej główną pasją, mama nie kryje, że informatyka ma swoje zalety i nie jest takim najgorszym przedmiotem.

Zarówno ja, jak i mój brat Romek jesteśmy na studiach, na Politechnice Łódzkiej, gdzie studiujemy informatykę. Romek jest na trzecim roku, ja dopiero na pierwszym.

Noworoczne postanowienia

Do końca roku nie pozostało zbyt dużo czasu, dlatego korzystając z okazji chciałbym zastanowić się nad postanowieniami noworocznymi, jakie mam zamiar zrealizować w 2014. Moich marzeń i planów jest tyle, że nie wiem które wybrać, któremu dać pierwszeństwo i przede wszystkim które jest najłatwiejsze do realizacji. Chciałbym, by chociaż raz udało mi się spełnić jakieś postanowienie i pokazać, że mam wystarczająco dużo samozaparcia, by zmienić coś w moim życiu.

37Od dwóch lat pracuję jako administrator baz danych Częstochowa i tego na pewno nie mam zamiaru zmieniać. Nie chcę stracić, ani zmienić pracy, bo lubię tę, którą obecnie posiadam. Chciałbym jednak zebrać się na odwagę i w końcu pójść do prezesa by zapytać o możliwości podwyżki. Od kiedy rozpocząłem pracę w firmie, moja pensja nie wzrosła ani o złotówkę, co bardzo mnie deprymuje i zasmuca. Po dwóch latach ciężkiej pracy człowiekowi należy się jakaś forma gratyfikacji. Mam nadzieję, że prezes nie odbierze mojego żądania bardzo negatywnie – w końcu każdy musi walczyć o swoje.

Innym problemem, z jakim chciałbym poradzić sobie w nowym roku jest nadwaga. Jestem człowiekiem lekko otyłym, który gdyby chciał mógłby wyglądać jak młody bóg. Szkoda, że mi się nie chce, a miejsce siłowni i ćwiczeń zastępują zazwyczaj czekoladki i śmieciowe jedzenie.

Na wyjazd integracyjny

38W obecnej firmie pracuję już siedem lat i nie pamiętam by kiedykolwiek wcześniej prezes organizował wyjazd integracyjny dla swoich pracowników. Przez siedem lat nie było ani jednego spotkania opłatkowego czy przyjęcia integracyjnego, aż tu nagle właściciel firmy postanowił zbratać swoich podwładnych i zorganizował dla nas trzydniowy wyjazd do Wisły. Nie powiem żebyśmy narzekali – każdy cieszy się na ten wyjazd, bo w końcu prezes pokrywa koszty transportu, zakwaterowania i wyżywienia. My jedynie będziemy musieli kupić napoje alkoholowe i co tam kto jeszcze potrzebuje. Gdy ma się możliwość wyjazdu w góry za darmo, nigdy nie odrzuca się takiej szansy. Zarówno ja, jak i znaczna większość kolegów z pracy na pewno nie ma zamiaru zrezygnować z wyjazdu.

Dział IT w naszej firmie jest bardzo niewielki i składa się jedynie z dwóch osób – mnie (administrator baz danych Dąbrowa Górnicza) i Olafa, który jest programistą. Mniej więcej od tygodnia, czyli od chwili, w której dowiedzieliśmy się o planowanym wyjeździe, w naszej niewielkiej kanciapie co chwila drążymy temat wycieczki integracyjnej i wszystkich jej elementów. Jesteśmy niezmiernie ciekawi co wpłynęło na zmianę zachowania prezesa i kto zasugerował mu pomysł ze zintegrowaniem pracowników. Jeśli się dowiem kto był naszym dobrym duszkiem, na pewno podeślę mu pudełko czekoladek – w końcu na to zasługuje!

Nie mogę doczekać się tego trzydniowego lenistwa i spędzania czasu z kolegami z pracy. Na pewno będzie to dla wszystkich nowe, bardzo ciekawe doświadczenie.

Zła ocena

Wiele osób uważa mnie za człowieka zamkniętego w sobie i ogromnego samotnika, który nie potrafi, a nawet nie chce zintegrować się ze światem zewnętrznym, który go otacza. Opinie ludzi, którzy zupełnie mnie nie znają i oceniają jedynie po pozorach jest bolesne, jednakże nie mam zamiaru zbyt długo przejmować się zdaniem tych, na których zupełnie mi nie zależy. Ja dobrze wiem kim jestem i jaki jestem, a to najważniejsze.

43Z chęcią znalazłbym sobie grupę przyjaciół, z którymi mógłbym spędzać wieczory i dyskutować o różnych sprawach, nie tylko o informatyce czy programowaniu. Z chęcią otoczyłbym się ludźmi o różnorodnych zainteresowaniach, od których wiele mógłbym się nauczyć. Niestety, okazywanie sympatii i zdobywanie nowych znajomych idzie mi bardzo powoli, mimo moich najszczerszych chęci. Zanim więc uda mi się okazać, że kogoś polubiłem, ten ktoś zdąży już wyrobić sobie o mnie jako takie zdanie i uznać mnie za odludka. To, co dla mnie jest spokojnym nawiązywaniem nici przyjaźni dla innych jest praktycznie niezauważalne, bo w dzisiejszych czasach ludzie przyzwyczajeni są do szybkich decyzji i szybkich deklaracji.

Szkoda, że poza pracą w zawodzie administratora baz danych nie mam żadnej radości w życiu, bo żyjąc samotnie od wielu lat nic mnie już nie cieszy, administrator baz danych Słupsk. Niedawno siostra zasugerowała mi, żeby przyjaciół poszukał sobie w Internecie. Może jest to dobry pomysł?