To jest mój czas!

30Wczoraj wieczorem, siedząc przed telewizorem dopadła mnie nagła wizja siebie za dwadzieścia lat. Siebie nadal siedzącego przed telewizorem, tyle tylko, że starego, pomarszczonego i bardzo nieszczęśliwego. W mojej wizji byłem człowiekiem, który przegrał całe swoje życie, bo podjął nieodpowiednie decyzje i zarzucił swoje plany. Widziałem siebie jako wiecznie niezadowolonego starego nauczyciela informatyki, który za własne niepowodzenia wyżywa się na uczniach. Bo tak naprawdę nie lubi i nigdy nie lubił uczyć, a na stanowisku nauczyciela informatyki pracował tylko dlatego, że nie chciało mu się czegokolwiek zmieniać. Zmiany oznaczają bowiem pracę, zaangażowanie, konieczność podjęcia pewnych działań i zmierzenia się ze swoimi słabościami. Jako człowiek z natury leniwy i bojaźliwy wolę kroczyć przez życie po linii najmniejszego oporu.

Wczoraj zdecydowałem jednak, że czas skończyć z obawami i wycofywaniem się z prawdziwego życia. Teraz muszę wziąć los w swoje ręce i wreszcie zawalczyć o siebie! Już dawno marzyło mi się porzucenie pracy nauczyciela i znalezienie pracy jako administrator baz danych Gliwice. Nie po to kończyłem przecież informatykę na politechnice by teraz siedzieć w szkole i uczyć niewdzięczne bachory. Dzisiaj rano, przed pracą, poprawiłem swoje CV i wysłałem na parę interesujących mnie ofert pracy. W szkole poszedłem do dyrektora i ku jego zaskoczeniu wręczyłem mu rezygnację. Stwierdziłem, że muszę iść za ciosem i szybko podejmować decyzje, bo gdy zacznę się zastanawiać to jeszcze nic z tego nie wyjdzie, a moja wizja się spełni.

Zgrany duet

Komputery i informatyka stanowią stały element mojego życia – element tak ważny, że nie potrafię o nim zapomnieć nawet w swoich snach, bo połowa moich marzeń sennych związana jest właśnie z informatyką, programowaniem lub grami komputerowymi. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy śniło mi się, że jestem bohaterem gry przygodowej, w która aktualnie gram i samodzielnie pokonuję kolejne etapy gry wygrywając z wrogami i pokonując przeciwników.

46Trudno się dziwić mojej pasji zakrawającej czasami o obsesję, skoro całymi dniami spędzam czas przed komputerem. W firmie, w której pracuję jako administrator baz danych Lubin przez osiem godzin dziennie przesiaduję przed komputerem i zajmuję się zleconymi mi zadaniami albo tym, co jest aktualnie do zrobienia.

Podobnie po powrocie do domu najpierw zjadam obiad przyszykowany przez moją dziewczynę, a następnie siadam przed prywatnym laptopem i angażuję się w rozgrywki toczone w danej grze. Może moje życie po pracy wyglądałoby inaczej gdyby moja dziewczyna miała do mnie pretensje za czas spędzany przed komputerem. Na moje nieszczęście (albo raczej szczęście) Kamila sama jest wielką fanką gier komputerowych i podobnie jak ja całe wieczory spędza przy komputerze. Gdy Kamila nie gra w gry to ogląda seriale.

Niektórym osobom nasze komputerowe życie mogłoby wydawać się nudne i pozbawione głębszego sensu, ale dla nas jest idealne. Lubimy to, co robimy i czym się zajmujemy.