Wsparcie dużych firm i instytucji

wsparcie dużych firm i instytucjiWielkie firmy i instytucje każdego dnia wchodzą w posiadanie ogromnych ilości danych, które wymagają przetwarzania i archiwizacji. Dokonuje się tego oczywiście w systemach komputerowych, ponieważ utrzymywanie archiwów tradycyjnych byłoby nieefektywne, nieekologiczne i zajmowałoby zbyt wiele miejsca.

Dane zgromadzone komputerowo muszą zostać wprowadzone do systemów, zarchiwizowane, przetworzone, a dostęp do nich musi być ułatwiony do przeciętnego użytkownika. Zapewnia to płynny przepływ danych, którym zajmuje się administrator baz danych.

Osoba na tym stanowisku musi mieć wykształcenie w kierunku informatycznym oraz znać się na programowaniu. Bardzo ważnym czynnikiem jest perfekcyjna znajomość programów do obsługi baz danych. Jest to typowa praca siedząca przed komputerem, dlatego też swobodnie mogą ją wykonywać osoby niepełnosprawne ruchowo.

W przeważającej większości czasu pracy ich praca nie wymaga nawet przysłowiowego „ruszania się sprzed komputera”. Nie jest to więc wymarzony zawód dla osób bardzo aktywnych i nie lubiących siedzieć w miejscu, za to idealny dla osób poruszających się na wózku lub po prostu lubiących mało aktywny fizycznie, za to bardzo aktywny umysłowo tryb życia.

Na czyjeś miejsce

Wczoraj do naszego zespołu pracowników dołączył nowy administrator baz danych Głogów. Poprzedni administrator oficjalnie zrezygnował z pracy z powodów zdrowotnych, jednak tajemnicą poliszynela jest, że Tomasz podpadł naszemu dyrektorowi, bo ośmielił się umówić na randkę z jego córką. Nie wiem ile w tym prawdy, ale trzeba przyznać, że plotka jest naprawdę niezła.

w82Przez dwa tygodnie z niepokojem wyczekiwaliśmy nowego administratora baz danych. Początkowo martwiliśmy się kto to będzie, później martwiliśmy się jeszcze bardziej, bo okazało się, że tym razem dyrektor postanowił zatrudnić na to stanowisko kobietę. Cóż, takie rozwiązanie zdaje się jedynie potwierdzać plotki, bo małe jest prawdopodobieństwo, że nowa pani administrator postanowi się umówić z córką dyrektora na randkę.

Z reguły nie ufam kobietom piastującym męskie stanowiska, dlatego do pani Iwony podszedłem z lekką rezerwą. Na jej niekorzyść świadczy fakt, że jest bardzo ładną kobietą, a przecież dobre kobiety-informatyczki to brzydkie kaszaloty, z którymi nikt by się nie umówił.

Jeśli okaże się, że pani Iwona jest nie tylko ładna, ale i mądra to na pewno zmienię swoje zdanie co do nowej pani administrator. Na razie muszę ją jednak trochę poobserwować.

Nowa nadzieja

Do naszego zespołu pracowników dołączył niedawno nowy administrator baz danych Wrocław. Jest to chyba pierwszy pracownik na tym stanowisku, który ani wyglądem, ani zachowaniem nie przypomina stereotypowego informatyka. Skoro pan Michał tak bardzo różni się od swoich poprzedników, to może jako jedyny zagrzeje u nas miejsce. Nasza wrocławska firma jest prężnie rozwijającym się przedsiębiorstwem z dużymi perspektywami, jednak zupełnie nie ma szczęścia do zatrudnianych informatyków. W ciągu ostatniego roku na posadzie administratora gościliśmy cztery różne osoby, w tym nawet jedną dziewczynę. Niestety, żaden z informatyków nie spełnił oczekiwań prezesa i nie zajął się bazą danych tak, jak powinien.

29Nie muszę chyba mówić, że ciągłe zmiany na stanowisku administratora nie są zbyt pozytywne dla firmy. Prezes co chwila musi organizować nowe rekrutacje, wdrażać pracownika do pracy i uczyć go działania firmy. To sprawia, że nasz system informatyczny cały czas stoi w miejscu, mimo że już dawno powinien być uaktualniony. Serwery co chwila się zawieszają, a my, pozostali pracownicy, nie możemy wykonywać swoich obowiązków. Prze takie błędy firma rozwija się dwa razy wolniej niż by mogła. Niech już ten Michał okaże się być dobrym pracownikiem i wszystko nam naprawi!

Kobieta administrator

Wiele osób dziwi się, że ja, taka drobna i mała dziewczyna ukończyłam studia informatyczne i zostałam zatrudniona na stanowisku administratorki baz danych w pewnym płockim przedsiębiorstwie. Tak jakby kobiety nie miały prawa studiować informatyki i pracować na stanowiskach normalnie nie kojarzonych z kobietami! Skoro w dzisiejszych czasach mężczyźni mogą pracować na posadach typowo damskich, to dlaczego kobiety nie mogą zająć ich miejsc na stanowiskach uważanych za męskie?

Może trudno Wam w to uwierzyć, ale na studiach byłam jednym z najlepszych studentów. Nie korzystałam z niczyjej pomocy i sama wszystko osiągnęłam, a moi koledzy często przychodzili do mnie po poradę i pomoc. Na początku każdy patrzył na mnie nieco nieprzychylnie (jak to patrzy się na kobiety na informatyce) jednak z czasem koledzy zrozumieli, że nie jestem typową blondynką o niskiej inteligencji.

15Po skończeniu studiów dość szybko udało mi się znaleźć pracę, bo wielu pracodawców chciało wyjść naprzeciw nowym tendencjom i mieć w swojej firmie informatyka-kobietę. Wiadomo, wielu facetów nadal odczuwa pewną solidarność męską, jednak rosnąca liczba pracodawców i prezesów stawia przede wszystkim na wiedzę, a nie jakieś nieaktualne stereotypy i przekonania.

W zatrudniającej mnie firmie nikt nigdy nie powiedział, że nie nadaję się na administratora lub kiepsko radzę sobie w tym zawodzie, administrator baz danych Płock. Myślę, że jestem lubianym i szanowanym członkiem zespołu!

Utalentowany członek rodziny

Mój kuzyn, Maciek, zawsze był wielkim fanem komputerów i gier komputerowych. Z czasem, gdy zaczął dorastać, a jego zainteresowania ulegały ciągłym przemianom, zamiast graniu w gry komputerowe kuzyn poświęcił się pierwszym próbom programowania i tworzenia cudów z niczego. Już w trakcie liceum Maciek był najlepszym programistą w szkole i każdy wróżył mu świetlaną karierę w zawodzie informatyka, programisty lub innego specjalisty od komputerów i Internetu. Chyba nikogo nie zdziwił fakt, że Maciek poszedł na studia na informatykę na Politechnikę Śląską i skończył ją bez większego wysiłku. Nigdy nie słyszałam, by kuzyn kiedykolwiek uskarżał się na naukę i obowiązek studiowania. Zawsze wszystko szło mu świetnie, a on sam był bardzo zadowolony z obranej drogi rozwoju zawodowego.

6Jeszcze w trakcie studiów, dokładnie na czwartym roku, Maciek zatrudnił się na umowę zlecenie w pewnej katowickiej firmie, gdzie pomagał w zarządzaniu bazami danych. Nie był typowym administratorem baz, a jedynie asystentem, jednak i to oznaczało całkiem niezły wpis w jego CV. Po skończeniu studiów ta sama firma zaoferowała mu pełne stanowisko administratora, które on oczywiście przyjął, administrator baz danych Katowice. Maciek cały czas pracuje jako administrator i choć praca mu bardzo odpowiada, to ostatnio zaczął przebąkiwać coś o posadzie typowego programisty. Jeśli zdecyduje się odejść z pracy to na pewno szybko uda mu się znaleźć coś lepszego.

Dobre i złe decyzje

Nikomu tego nie powiedziałem, ale bardzo zazdroszczę mojemu bratu, Piotrkowi, który w przeciwieństwie do mnie poszedł za głosem serca i podjął studia informatyczne. Zazdroszczę mu, że wybrał akurat taki kierunek studiów, który zagwarantuje mu dobrą pracę i niezłe wynagrodzenie, a nie jak ja, będzie się męczył przez wiele miesięcy zanim znajdzie cokolwiek. Dobrze wiem, że informatycy mają całkiem niezłe warunki pracy, bo mój znajomy pracuje jako administrator baz danych Opole i bardzo chwali sobie swoją pracę.

14Ja nie miałem tyle odwagi i rozumu by wybrać się na informatykę, choć w liceum byłem w klasie o profilu matematyczno-informatycznym. Poszedłem po linii najmniejszego oporu i wybrałem się na zwykłą matematykę, na którą bardzo łatwo się dostałem, bo nikt w dzisiejszych czasach nie chce studiować samej matmy. Po tym kierunku studiów nie mam zbyt wielkich możliwości rozwoju zawodowego, a jedyne co mnie czeka to nauczanie matematyki w jakiejś opolskiej szkole. Szczerze mówiąc to miałbym ogromne szczęście gdyby udało mi znaleźć pracę w szkole – w dzisiejszych czasach dzieci jest coraz mniej, a nauczyciele raczej zostają zwalniani niż zatrudniani.

Mój brat, Piotrek, podjął świetną decyzję wybierając się na informatykę. Do ukończenia szkoły zostały mu jeszcze co prawda cztery lata, jednak po uzyskania tytułu magistra wiele firm przyjmie go z otwartymi ramionami, nawet jeśli nie będzie miał żadnego doświadczenia zawodowego. Gdybym był na pierwszym lub drugim roku studiów to może zdecydowałbym się zrezygnować z matematyki i zająć informatyką. Teraz, na czwartym roku już mi się to nie opłaca.

Ogólne zmęczenie

Siedzę nad moją wysłużoną klawiaturą i zwyczajnie próbuję opanować ziewanie i w jakiś sposób pobudzić się do działania. Na dziś mam zaplanowane bardzo dużo pracy i jak na złość akurat dziś nie mogę się skupić na obowiązkach, bo jedyne o czym potrafię myśleć to moje wygodne łóżko i ciepła kołdra. Dwa dni temu wybrałem się na wielką sylwestrową imprezę i do tej pory nie powróciłem po niej do normalnego trybu użytkowania. Wczoraj cały dzień narzekałem na ból głowy i ogólne zmęczenie, a dzisiaj, mimo przespania ponad ośmiu godzin nadal czuję się niezbyt dobrze.

13Dzisiejszy dzień jest na tyle kiepski, że mimo wielu prób nie udaje mi się odpowiednio trafiać w klawisze klawiatury i wszystkie teksty powstają w żółwim tempie. Przykładowo, post który aktualnie czytacie powstaje już z dziesięć minut, chociaż normalnie napisałbym go w dwie.

Od rana próbuję się nieco pobudzić za pomocą różnych środków zawierających kofeinę. Dzień pracy administratora baz danych rozpocząłem od dużego kubka ciemnej i bardzo mocnej kawy, a obecnie co chwila popijam napój energetyczny, administrator baz danych Olsztyn. Dostarczanie takiej ilości kofeiny do organizmu na pewno nie jest zbyt dobre dla zdrowia, ale raz w ciągu kilku miesięcy można sobie na coś takiego pozwolić. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie o niebo lepszy niż ten obecny!

Informatyczna rodzina

Moja rodzina jest bardzo ciekawym zbiorowiskiem osób, które w mniejszym lub większym stopniu powiązane są  z informatyką i telekomunikacją. Może jedynie dziadkowie nie mają pojęcia o obsłudze komputera, jednak oprócz nich prawie wszyscy w jakiś sposób łączą swoje życie zawodowe lub prywatne z komputerami. Nie każdy może się pochwalić taką „komputerową” rodzinką, dlatego ja, na łamach tej strony, chciałabym opowiedzieć co nieco o swoich najbliższych.

12Zdecydowanie najważniejszą osobistością w naszym skomputeryzowanym środowisku jest mój ojciec, który od ponad dwudziestu lat pracuje jako programista w dużej łódzkiej firmie finansowej. Tata kocha komputery, co bezustannie podkreśla i pokazuje swoim zachowaniem. Dzień bez ukochanego laptopa to dla niego dzień stracony.  Ciekawą pracę w branży informatycznej ma też brat ojca, wujek Jurek, który pracuje jako administrator baz danych Łódź. Narzeczona wujka Jurka, ciocia Magda może nie skończyła informatyki, ale w swojej pracy cały czas wykorzystuje komputerowe sprzęty.

Moja mama od dwunastu lat pracuje w szkole podstawowej, gdzie uczy dzieci dwóch przedmiotów: matematyki i informatyki. Chociaż to matematyka jest jej główną pasją, mama nie kryje, że informatyka ma swoje zalety i nie jest takim najgorszym przedmiotem.

Zarówno ja, jak i mój brat Romek jesteśmy na studiach, na Politechnice Łódzkiej, gdzie studiujemy informatykę. Romek jest na trzecim roku, ja dopiero na pierwszym.

Skazany na sukces

Mama zawsze mi powtarzała, że jako syn takich cudownych i wspaniałych rodziców jestem przeznaczony do osiągnięcia wyższych celów i realizacji wszystkich swoich zawodowych pragnień. Moja mama jest wybitnym architektem z wieloletnim doświadczeniem, który jest rozchwytywany przez wszystkie śląskie firmy. Nie wiem kiedy ostatnio mama była na urlopie, bo odkąd tylko pamiętam cały swój czas poświęca na pracę zawodową i zajmowanie się domem. Ojciec, może nie jest tak wybitnym specjalistą, jak mama, jednak pracuje w branży nieruchomości i swoją pracę bardzo sobie chwali. Skoro moi rodzice są ludźmi sukcesu, ja również musiałem pójść w ich ślady i odpowiednio ustawić się zawodowo.

42Na swój kierunek rozwoju zawodowego wybrałem informatykę. Komputery lubiłem zawsze, dlatego zostanie informatykiem lub programistą wydawało się naturalną koleją rzeczy. Studia informatyczne na Politechnice Śląskiej ukończyłem z rocznym opóźnieniem, bo niestety jeden rok studiów okazał się dla mnie zbyt trudny, by przejść go w ciągu jednego roku akademickiego. Do zaliczenia wszystkich przedmiotów potrzebowałem aż dwóch lat.

Po skończeniu studiów, dzięki znajomościom mojej mamy dostałem szansę sprawdzenia się jako administrator baz danych Piekary Śląskie. Docelowo chciałem zostać programistą, jednak stwierdziłem, że przecież mogę spróbować – jak mi się nie spodoba, to zrezygnuję.