Wypalenie zawodowe administratora baz danych

 

stres w pracy administratora baz danychWypalenie zawodowe jako termin medyczny pojawił się już w latach siedemdziesiątych XX wieku. Początkowo syndrom ten łączono z zawodami związanymi z niesieniem pomocy. W dzisiejszych czasach wypalenie zawodowe może dotknąć każdego pracownika, w tym także administratora baz danych. Oficjalna definicja określa syndrom ten jako reakcje fizyczne i psychiczne organizmu na stres związany z wykonywaną pracą.

 

Zawód administratora baz danych obarczony jest ogromną odpowiedzialnością. Pierwszymi objawami wskazującymi na pojawienie się wypalenia zawodowego na tym stanowisku jest permanentne zmęczenie, które towarzyszy administratorowi już od momentu przebudzenia. Kolejne niepokojące sygnały to kłopoty z zasypianiem, apatia, niechęć do pracy, uczucie pustki czy ciągłe poddenerwowanie. W eskalowanej formie wypalenie zawodowe może powodować bóle głowy, nadciśnienie, nudności, a nawet uczucie duszności.

Przyczynami wypalenia zawodowego są najczęściej długotrwałe wykonywanie dodatkowych obowiązków, zbyt trudne zadania, monotonia pracy czy też presja czasowa generowana przez pracodawcę. Administrator baz danych dotknięty wypaleniem zawodowym powinien zadbać o równowagę między życiem zawodowym a osobistym. Work-life balance, odpowiedni odpoczynek  zapewnią regenerację i nowe spojrzenie na wykonywaną pracę. Udział w specjalistycznej konferencji czy szkoleniu, podjęcie nauki języków wzmocnią pewność siebie administratora baz danych oraz dostrzec wartość wykonywanej przez niego pracy.

Bezpodstawny strach

w82Jestem przekonany, że nie potrafię żyć bez swojej pracy i przeraźliwym strachem napawa mnie myśl, że pewnego dnia mogę zostać zwolniony. Wczoraj obudziłem się w nocy zlany potem, z krzykiem na ustach. Wszystko dlatego, że przyśnił mi się koszmar. Wstrętny, okropny i bardzo realistyczny koszmar.  Śniło mi się, że zostałem wezwany do przełożonego do jego gabinetu i choć poruszałem się bardzo szybko to nie mogłem go znaleźć. Kręte korytarze w firmie zdawały się utrudniać mi dostęp do gabinetu prezesa i choć w rzeczywistości znam je jak własną kieszeń, to w śnie co chwila się budziłem.

Mój koszmar był kwintesencją wszelkich obaw związanych z pracą i formą, administrator baz danych Konin. Jakiś psycholog lub psychiatra na pewno wyciągnąłby z niego wiele wniosków, nie mówiąc już tym, co na jego temat miałby Freud do powiedzenia.

I bez żadnego psychologa rozumiem, że mam jakieś poważne problemy związane ze swoim miejscem pracy. Ostatni koszmar nie był jedynym snem związanym z firmą i tym, jak bardzo nie chcę z niej wylecieć. Zastanawiam się tylko skąd bierze się u mnie obawa o dalsze zatrudnienie. Nikt nigdy nie dał mi odczuć, że moja pozycja w firmie jest niepewna. Prezes zawsze mnie chwali i powtarza, że beze mnie ta firma by nie funkcjonowała. Skąd więc moje obawy?